Yardley – brytyjska legenda pielęgnacji

Jeśli pamiętasz kremiki z Pewexu w charakterystycznych słoiczkach albo dopiero słyszysz o marce Yardley, jedno jest pewne: masz do czynienia z jedną z najstarszych kosmetycznych marek świata. Krem Yardley – dziś sprzedawany pod nazwą Bond Street – to produkt z tradycją sięgającą ponad 250 lat, bogaty w witaminę E i naturalne olejki. Poniżej przedstawiamy czym wyróżnia się krem, jak działa na skórę i kto powinien go wypróbować.

Marka Yardley i dlaczego Polacy go pamiętają?

Yardley to jedna z tych marek produktów, które potrafią wywoływać prawdziwą falę wspomnień. Dla wielu Polek i Polaków kojarzy się nieodłącznie z epoką Pewexu – sklepów walutowych, w których można było nabyć zachodnie kosmetyki niedostępne nigdzie indziej. Dziś marka wróciła w nowej odsłonie, zachowując tę samą formułę i przystępną cenę.

Yardley – marka królewska z historią sięgającą 1770 roku

Yardley zostało założone przez rodzinę Cleaver w 1770 roku – ta data widnieje do dziś na etykietach produktów. Według informacji samej firmy, jej wcześniejszy protoplasta istniał jeszcze przed tym rokiem, jednak większość archiwów spłonęła w Wielkim Pożarze Londynu w 1666 roku.

W XIX wieku Yardley London stał się jednym z najbardziej prestiżowych domów perfumeryjnych w Anglii i z dumą prezentował swoje kreacje na Wielkiej Wystawie w Londynie w 1851 roku. Na początku XX wieku otwarto pierwszy butik na prestiżowej Bond Street.

Przez całą swoją historię Yardley otrzymało łącznie sześć Królewskich Gwarancji (Royal Warrants). Pięć wartości, które definiują markę, to: jakość, dziedzictwo, angielskość, naturalność i zaufanie.

Warto też wspomnieć o kulturowym wymiarze marki. W 1967 roku twarzy Yardley użyczyła kultowa modelka Twiggy – marka stała się symbolem Swinging Sixties, kojarząc się z kulturą minispódniczek, ulicy Carnaby Street i mody mod. W 1972 roku Yardley zostało sponsorem tytularnym zespołu McLaren w Formule 1.

Yardley - marka królewska z historią sięgającą 1770 roku

Krem Yardley w Polsce – od Pewexu do Bond Street

W Polsce krem Yardley przez dekady był synonimem luksusu dostępnego tylko dla wybranych. Dawniej produkowany przez firmę Yardley, był dostępny w sklepach Pewex. Dziś ten sam produkt funkcjonuje pod nazwą Bond Street (od słynnej ulicy w Londynie), a producentem widniejącym na opakowaniu nadal jest Yardley of London. Zmiana nazwy nie zmieniła formuły – wierne fanki rozpoznają krem od pierwszego zapachu.

Krem Yardley – jakie produkty znajdziesz dziś w sprzedaży?

Aktualnie w Polsce dostępne są dwie główne wersje kremu. Obie mieszczą się w słoiczkach po 75 ml i kosztują ok. 30-40 zł.

Bond Street Vitamin Skin Cream – krem na noc

To klasyk w pełnym tego słowa znaczeniu. Bond Street krem witaminowy na noc, dawniej znany jako Yardley, zapewnia intensywną regenerację skóry podczas snu. Dzięki zawartości witaminy E działa nawilżająco od wewnątrz, redukując widoczne oznaki starzenia. Olejki naturalne zawarte w składzie skutecznie chronią przed utratą naturalnej wilgoci.

Konsystencja jest wyraźnie bogata i odżywcza – krem jest tłusty, swoją konsystencją przypomina raczej maść, dlatego skóra jest nim zachwycona. To oznacza, że stosuje się go wieczorem, a nie pod makijaż.

Bond Street Beauty Magic – krem na dzień z witaminą E

Dzienna wersja jest lżejsza i lepiej sprawdza się jako baza. To satynowy i miękki krem nawilżający, który pomaga utrzymać młodzieńczą miękkość skóry. Unikalna mieszanka olejków zapewnia ochronę przed wpływami środowiska, takimi jak zimno, wiatr, zanieczyszczenia i wysokie temperatury.

Krem zawiera witaminę E i jego głównym zadaniem jest nawilżenie, łagodzenie podrażnień oraz niwelowanie uczucia szorstkości. Witamina E ma zbawienny wpływ na skórę i stanowi świetną profilaktykę anti-age. Oprócz tego stanowi dobry składnik do ochrony skóry przed czynnikami zewnętrznymi.

Skład i działanie – co jest wyjątkowego w kremie Yardley?

Krem Yardley nie jest kosmetykiem wypełnionym modnym marketingiem. Jego siła tkwi w sprawdzonych, prostych składnikach.

Witamina E i naturalne olejki

Fundamentem formuły są naturalne emolienty i witamina E. W składzie kremu znajdziemy naturalne emolienty takie jak lanolina i petrolatum, które działają nawilżająco i ochronnie. Krem nie zawiera parabenów, co jest istotne dla osób z wrażliwą skórą. Zawiera również ekstrakt z Hamamelis Virginiana, który działa kojąco i łagodząco, oraz antyoksydanty – Tocopherol i BHT – które chronią skórę przed wolnymi rodnikami.

Działanie witaminy E potwierdzają wieloletnie użytkowniczki. Rozjaśnianie przebarwień jest intensywne i zauważalne z dnia na dzień. Krem polecany jest dla skóry zniszczonej, podrażnionej i mocno wysuszonej – w celu jej regeneracji i natłuszczenia. Sprawdza się też po opalaniu, jako kuracja przywracająca skórze zdrowy wygląd.

Peptyd Progeline™ i Retinyl Palmitate

Nowsza wersja kremu nocnego zawiera składniki aktywne wykraczające poza klasyczną formułę. Dzięki obecności peptydu Progeline™ produkt skutecznie obniża poziom progeryny – białka odpowiedzialnego za proces starzenia się skóry – co wpływa na jej jędrność i elastyczność. Zawiera również Retinyl Palmitate, który wspomaga regenerację skóry, przywracając jej zdrowy wygląd i blask.

Dla kogo jest krem Yardley? Praktyczny przewodnik zastosowań

Sucha i przesuszona cera

Krem Yardley jest przede wszystkim odpowiedzią na potrzeby skóry suchej. Produkt szczególnie polecany jest do cery suchej i przesuszonej – dogłębnie nawilża zewnętrzną warstwę skóry, wypełniając ją i redukując mniejsze zmarszczki.

Skóra narażona na mróz i wiatr

To jeden z niewielu kremów, który wprost rekomendowany jest na ekstremalne warunki pogodowe. Zapewnia naturalną ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wiatr, deszcz, wysoka temperatura lub zimno. Idealny dla narciarzy – zabezpiecza przed mrozem. Działa również kojąco i leczniczo na odmrożenia, odparzenia i obtarcia naskórka.

Krem nadaje się też na dłonie, dekolty, łokcie – wszędzie tam, gdzie skóra szczególnie wysycha w sezonie jesienno-zimowym.

Opinie i podsumowanie – czy krem Yardley warto kupić?

Krem Yardley (Bond Street) ma oddane fanki, które wracają do niego od dekad. To produkt bez fajerwerków marketingowych, za to z rzetelnym składem i bardzo przystępną ceną.

Krem Yardley polecamy, jeśli:

  • masz suchą lub bardzo suchą cerę
  • szukasz kremu na noc o bogatej, odżywczej konsystencji
  • chcesz ochrony przed mrozem i wiatrem – do sportu lub codziennych spacerów
  • cenisz marki z historią i sprawdzoną formułą
  • nie chcesz przepłacać – 75 ml za ~35 zł to uczciwy stosunek ceny do jakości

Pamiętaj: krem nocny Bond Street ma wyraźnie tłustą konsystencję – nie nadaje się jako baza pod makijaż. Na dzień wybierz wersję Beauty Magic, która wchłania się lekko i satynowo.

Yardley London przez ponad 250 lat nieustannie łączy wiekową tradycję z najnowocześniejszymi innowacjami. Trudno o lepszy dowód na to, że dobry krem nie potrzebuje luksusowej ceny – potrzebuje tylko sprawdzonej formuły.

ZALOGUJ